Woroszyłow na czele Komitetu Zdobycznego

„W 1942 roku przyjechał do lżewska członek Państwowego Komitetu Obrony, Kliment Woroszyłow, który zajmował się wówczas formowaniem nowych pododdziałów wojskowych. Dokonał przeglądu jednostek utworzonych w naszym regionie. Następnego dnia rano Kliment Jefriemowicz wyraził chęć zwiedzenia zakładu (lżewskie Zakłady Budowy Maszyn). Zaczęliśmy od wydziałów, w których produkowano karabiny. Kiedy wszedł do montowni, na dwóch przenośnikach (szerokość taśmy przenośnika wynosiła około metra) karabiny płynęły dosłownie jak rzeka. Operacje rozłożone były na bardzo drobne, aby szybciej nauczyć ludzi montażu. Woroszyłow długo stał, przyglądał się, a potem mówi do mnie: «Towarzyszu Nowikow, czy naprawdę karabiny mogą płynąć jak rzeka?». Odpowiedziałem, że taka produkcja trwa przez całą dobę. Pokręcił głową i zaproponował kontynuowanie zwiedzania fabryki. O godzinie szóstej wieczorem Kliment Jefriemowicz poprosił mnie niespodziewanie, abym wrócił wraz z nim raz jeszcze do montowni. Przyszliśmy – i znów rzeka karabinów. Woroszyłow powiedział: «Cuda!»”.

Kiedy wojska Armii Czerwonej zaczęły się posuwać na zachód, Woroszyłow stanął na czele Komitetu Zdobycznego. Wykonywał też inne zadania: prowadził rozmowy z angielską delegacją wojskową, uczestniczył w Konferencji Teherańskiej, był przewodniczącym Komisji do spraw Rozejmu z Finlandią, Węgrami i Rumunią.

Niekiedy wyjeżdżał również na front jako przedstawiciel Państwowego Komitetu Obrony. Władimir Karpow opisuje w książce Dowódca, jak w 1944 r. po wspaniale wykonynym desancie przez Samodzielną Armię Nadmorską i zdobyciu przyczółka na Półwyspie Kerczeńskim przybył Woroszyłow w celu koordynacji działań wojsk lądowych i okrętów wojennych. Osobiście wydał rozkaz przeprowadzenia siłami Flotylli Azowskiej jeszcze jednej operacji desantowej, która zakończyła się absolutnym niepowodzeniem. Ale Stalin obarczył winą generała Iwana Piętrowa, odsuwając go na pewien czas od dowodzenia armią i obniżając mu stanowisko.

Im dalej na zachód posuwały się wojska Armii Czerwonej, tym mniejszy był udział Woroszyłowa w sprawach wojskowych. Na przykład w 1944 r. przewodniczył komisji do spraw nowego hymnu ZSRR. Przed zatwierdzeniem ostatecznego wariantu przesłuchiwał dziesiątki razy wykonanie nowego utworu.

W czasie wojny na piersi Woroszyłowa pojawiło się niewiele nowych orderów. W 1944 r. został odznaczony Orderem Suwo- rowa. Pierwszy tytuł Bohatera Związku Radzieckiego otrzymał jedenaście lat po zakończeniu wojny, z okazji siedemdziesięciopięciole- cia urodzin. Było to odznaczenie przyznane po prostu w związku z jubileuszem. Na trybunie Mauzoleum w czasie parady zwycięstwa obok Stalina stali Żuków, Woroszyłow i Budionny. Dla Woroszyłowa była to jednak jedna z ostatnich okazji wystąpienia w mundurze wojskowym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>