W „antypartyjnej” grupie

Na stanowisko przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR powołano na miejsce Malenkowa Nikołaja Bułganina. Malenkow zachował na pozór dobre stosunki z Chruszczowem. Możliwe, że zadowoliłby się swoją skromniejszą rolą, lecz polityka dalszego odbrązawiania Stalina oraz coraz głębszego i gruntowniejszego badania jego zbrodni, którą prowadził i popierał Chruszczów, przerażała Malenkowa. Wypowiadał się przeciwko wynoszeniu tych spraw na XX zjazd partii, lecz nie był w stanie przeszkodzić Chru- szczowowi w wygłoszeniu jego słynnego referatu. Sam Malenkow, występując na zjeździe już po Mikojanie, powiedział zaledwie kilka słów o szkodliwości „kultu jednostki, który pomniejszał rolę partii i jego ośrodka kierowniczego, tłamsił twórczą aktywność mas partyjnych…, prowadził do bezapelacyjności jednoosobowych decyzji i do samowoli”. Główną część przemówienia poświęcił tematyce elektryfikacji ZSRR.

Zwolnienie i rehabilitacja milionów więźniów prowadziły nieuchronnie do podjęcia kwestii odpowiedzialności Malenkowa, podobnie jak i innych zaufanych Stalina, za represje i śmierć niewinnych ludzi, wśród których było wielu wybitnych działaczy partii i państwa. Na XX zjeździe zrehabilitowano daleko nie wszystkich bezprawnie represjonowanych. Już w 1957 r. Chruszczów dopro- ł „Observer” z 9 stycznia 1983 r. wadził do rehabilitacji dużej grupy działaczy wojskowych z Tucha- czewskim i Jakirem na czele, których aresztowanie sankcjonowało w 1937 r. Biuro Polityczne (on sam nie wchodził wówczas jeszcze w jego skład). Rozpoczęto również dochodzenie w sprawie prawomocności i zasadności wyroków wydanych w takich inscenizowanych rozprawach politycznych jak procesy Zinowjewa i Kamie- niewa, Radka i Piatakowa, Bucharina i Bykowa, w których wyniku skazano i rozstrzelano dziesiątki wybitnych współpracowników Lenina, zasłużonych uczestników rewolucji październikowej i wojny domowej. Przebrało to miarę cierpliwości większości członków Prezydium KC. Jednoczył ich strach przed odpowiedzialnością. Organizatorami grupy frakcyjnej byli Mołotow i Kaganowicz, lecz przyłączył się do nich również od razu Malenkow. Klęska tej grupy oznaczała koniec jego kariery politycznej i państwowej. Został wykluczony z Prezydium KC i z Komitetu Centralnego KPZR oraz odwołany z odpowiedzialnej pracy w Radzie Ministrów ZSRR.

Malenkowa powołano na stanowisko dyrektora Ust’ -Kamienio- gorskiej Eletrowni Wodnej zbudowanej w górnym biegu Irtyszu i uruchomionej w 1954 r. Podobnie jak Kaganowicz, był on bardzo liberalnym dyrektorem i komitet obwodowy partii ukarał go nawet pewnego razu naganą za „bratanie się z robotnikami”. Mieszkał w Ust’ – Kamieniogorsku ponad cztery lata. W 1961 r., po XXII Zjeździe KPZR, wydalono go z partii i posłano na emeryturę. Na zjeździe wiele mówiono o zbrodniach Malenkowa, o jego bliskich stosunkach z Jeżowem i Berią, o tym, że uczestniczył często osobiście w przesłuchaniach i maltretowaniu więźniów. Mógł więc być szczęśliwy, że wykręcił się właściwie sianem. Po XXII Zjeździe KPZR Malenkowowi i Kaganowiczowi nie zezwolono od razu na powrót do Moskwy. Zgodę otrzymali dopiero w 1965 r., po dojściu do władzy Breżniewa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>