Susłow jako szary kardynał

Wielu sekretarzy Komitetu Centralnego i innych działaczy wysokiego szczebla cechuje grubiaństwo i lekceważący stosunek do podwładnych, Susłow natomiast był prawie zawsze niezwykle uprzejmy i grzeczny nawet wobec szeregowych pracowników aparatu partyjnego, co sprawiało, że cieszył się w wielu jego ogniwach szczerą sympatią, Ludzie bardziej spostrzegawczy mówili mi jednak, że spojrzenie jego jasnych, niemal białych oczu było nieprzyjemne. W kontaktach z nim trudno było być bezpośrednim. Mimo swego taktu nie potrafił niekiedy ukryć oschłości i obojętności wobec losów ludzi. Jego długie, szczupłe palce przypominały raczej dłonie pianisty niż chłopa, którym był z pochodzenia.

Jednym z głównych sloganów po plenum październikowym było hasło „stabilizacji”. Chodziło o stabilizację w polityce, kierownictwie, ideologii. Wbrew temu lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte były okresem dużych przemian zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej, a także w składzie kierownictwa. Spośród członków Prezydium KC KPZR, którzy w październiku 1964 r. dyskutowali nad zmianą Chruszczowa, pozostało w Biurze Politycznym w 1968 r. tylko trzech: Leonid Breżniew, Andriej Kirilenko i Michaił Susłow. Większość członków starego prezydium została usunięta, mniejszą część pochowano przy Murze Kremlowskim. Teraz obok nich będą spoczywać prochy Susłowa.

Wielu pracowników aparatu KC od dawna już nazywało Susłowa „szarym kardynałem”. Mieli na uwadze nie tylko zakres jego władzy, lecz i skrzętnie ukrywane źródła wpływów oraz tendencję do oddziaływania na wydarzenia polityczne zza kulis. Trudno jest pisać krótką nawet biografię takiego człowieka. Dlatego ograniczymy się do przedstawienia tylko niektórych migawek z życia Michaiła Susłowa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>