Stalin a Mołotow

Wkrótce Mołotow wyjechał na południe na wypoczynek. Kierownictwo NKWD potraktowało ten nagły wyjazd również jako złowieszczy symptom, co więcej, jako ostatni akt rozgrywającego się dramatu. Wszyscy wiedzieli, że w zwyczajach Stalina nie leży usuwanie komisarza ludowego czy członka Biura Politycznego przez aresztowanie go na miejscu, w czasie pełnienia obowiązków służbowych. Przed wydaniem dyspozycji aresztowania każdego ze swych współpracowników Stalin miał zwyczaj wysyłać go na wypoczynek lub informować w gazetach, że taki to a taki otrzymał (lub otrzyma) nową nominacje. Wiedząc o tym, kierownictwo NKWD oczekiwało z dnia na dzień polecenia w sprawie aresztowania Mołotowa. Pracownicy «organów» byli prawie pewni, że przywiozą go z urlopu nie na Kreml, lecz do wewnętrznego wiezienia na Łubiance.

Stalin trzymał Mołotowa między życiem a śmiercią sześć tygodni, po czym postanowił mu «wybaczyć». Mołotow był mu jeszcze potrzebny. Stanowił wyjątek wśród tuzinkowych. nie wykształconych urzędników, którymi zapełnił swoje Biuro Polityczne. Cechowała go niewiarygodna pracowitość. Uwalniał Stalina od ciężkiego brzemienia zarządzania bieżącymi sprawami państwowymi. Ponadto Mołotow pozostawał jedynym, nie licząc Stalina, członkiem Biura Politycznego, który miał prawo uważać się za starego bolszewika, ponieważ zostawił jakiś ślad w przedrewolucyjnej historii partii.

Ku zdumieniu kierowniczej kadry NKWD Mołotow powrócił z urlopu do swych obowiązków przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Oznaczało to, że doszło do rozejmu między nim i Stalinem, aczkolwiek, być może, tylko tymczasowego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>