„Sprawa leningradzka” – ciąg dalszy

Między Żdanowem i Malenkowem panowały od dawna skrajnie nieprzyjazne stosunki. Żdanow i jego najbliżsi przyjaciele uważali go za niedouczonego i w swoim gronie nazywali Melanią. Była to aluzja do kobiecego wyglądu zewnętrznego otyłego Malenkowa. Bern i Malenkowowi udało się przekonać Stalina, którego i tak już drażniły teoretyczne aspiracje Żdanowa i Wozniesienskiego, o „separatystycznych” tendencjach leningradzkiej organizacji partyjnej i działaczy awansowanych z Leningradu. Tak powstała „sprawa leningradzka”, której ofiarami padli wszyscy kierownicy leningradzkiej organizacji partyjnej z Piotrem Popkowem na czele.

Represje rozprzestrzeniły się następnie „w dół”, ogarniając setki i tysiące funkcjonariuszy partyjnych i komsomolskich w Leningradzie, pracowników nauki i gospodarki narodowej. Rozszerzyły się również „w górę”, doprowadzając do aresztowania i śmierci Nikołaja Wozniesienskiego, Aleksieja Kuzniecowa, M. Rodionowa i innych pracowników wysokiego szczebla w aparacie partyjnym i radzieckim. Malenkow „wziął na siebie” pogrom leningradzkiej organizacji partyjnej i w tym celu wybrał się do Leningradu. Beria kierował represjami w Moskwie. Żdanow, który sam niedawno przewodził napastliwym kampaniom ideologicznym, został odsunięty od kierownictwa i zmarł w swojej wilii w wieku 53 lat w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.

Po jego śmierci Malenkow został również jednym z liderów w sferze ideologii. Pod jego przewodem nabierała rozmachu kampania antyżydowska. Gdy dowiedział się o rozwodzie córki Stalina Swietłany z jej pierwszym mężem Morozem, który był narodowości żydowskiej, doprowadził do rozwodu swojej córki. Woli, z jej mężem W. Szambergiem, ekonomistą i architektem, również pochodzenia żydowskiego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>