Przejście do pracy gospodarczej – kontynuacja

Centralnym epizodem tego utworu jest nieoczekiwany telefon Kaganowicza, już nad ranem, do Lewina, naczelnika odległej stacji Krasnyj Pieriegon:

„Jak to się stało, że tak szybko podszedł pan do telefonu? – zapytał komisarz. – Kiedy zdążył się pan ubrać? Cóż to, nie spał pan? (a Lewin jeszcze się nie kładł). Ludzie kładą się spać wieczorem, nie rano. Niech pan posłucha, Emmanuilu Siemionowiczu, jeśli pan się wykończy w Pieriegonie, ukarzę jak za uszkodzenie tysiąca parowozów. Sprawdzę, kiedy pan sypia, ale niech pan nie robi ze mnie swojej niańki…

– W Moskwie teraz też chyba noc, Łazarze Moisiejewiczu – odparł cicho Lewin. Kaganowicz zrozumiał i roześmiał się. Zapytał, w czym może pomóc.

– Pan mi już pomógł. Łazarze Moisiejewiczu…”

Następnego dnia Lewin wrócił do domu o północy. Położył się do łóżka starając się jak najszybciej zasnąć, nie po to jednak, by rozkoszować się spoczynkiem, lecz dla jutrzejszego dnia”. Po godzinie zbudził go telefon. Dyżurny stacji zameldował, że przed chwilą dzwonił z Moskwy Kaganowicz, pytał o zdrowie naczelnika stacji, Lewina, i interesował się, czy śpi. Lewin już nie zasnął. Posiedział chwilę, ubrał się i ruszył na stację. Przyszły mu na myśl pomysły o zwiększeniu normy załadunku wagonów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>