Praca Mikojana w Prezydium Rady Najwyższej ZSRR

W naszym kraju stanowisko przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej ZSRR nie jest zbyt absorbujące. Mikojan jednak nie był tylko formalnym szefem państwa. Jego ogromne doświadczenie, wiedza, giętki umysł, prestiż jednego z ostatnich członków „gwardii leninowskiej” czyniły go wielce wpływowym działaczem w składzie nowego „kolegialnego kierownictwa”. Nie można się było z nim nie liczyć. Mądry i ostrożny nie stwarzał, jak mogłoby się wydawać, najmniejszych powodów, by odsuwać go od władzy. A jednak pretekst się znalazł. Po upływie pewnego czasu od plenum październikowego KC KPZR podjęto uchwałę zabraniającą pozostawiania w aktywnej pracy partyjnej i państwowej członków partii, którzy ukończyli 70 lat. Była to w gruncie rzeczy rozsądna decyzja. W 1964 r. większość członków Prezydium i Sekretariatu KC nie ukończyła jeszcze sześćdziesiątki. Osiemdziesięciodwuletni Otto Kuusi- nen zmarł w maju 1964 r. Siedemdziesięciosześcioletni Nikołaj Szwernik pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Kontroli Partyjnej, nie wymagającą zbytniej „aktywności”. Spośród „starców” nowa uchwała obejmowała tylko Mikojana, który ukończył w listopadzie 1964 r. sześćdziesiąt dziewięć lat. Po roku, w końcu listopada 1965 r„ złożył prośbę o dymisję ze względu na podeszły wiek. Dymisja została przyjęta.

Praca Mikojana w Prezydium Rady Najwyższej ZSRR nie zaznaczyła się jakimiś wyjątkowymi wydarzeniami. Wspomnę tylko o Jakubowiczu, byłym pracowniku Ludowego Komisariatu Handlu, który po dwudziestopięcioletnim pobycie w więzieniu został zwolniony, lecz nie zrehabilitowany, i zamieszkał w Karagandzie, w Tichonowskim Domu Inwalidów. Stan jego zdrowia nieco się poprawił i zaczął pisać niewielkie eseje literackie, sztuki o tematyce historycznej i szkice o działaczach partii bolszewickiej, z którymi kiedyś się stykał (o Kamieniewie, Zinowjewie, Trockim, Stalinie). W 1964 r. udało mu się przyjechać do Moskwy. Pomogłem mu wtedy w przepisaniu jego notatek na maszynie, były to początki tak zwanego samizdatu. Za radą przyjaciół Jakubowicz napisał list do Miko- jana z prośbą o pomoc w rehabilitacji. Wiele osób sądziło, że nowy „ogólnozwiązkowy starosta” nie zainteresuje się kłopotami byłego współpracownika. Mikojan przyjął jednak Jakubowicza. Powiedział na wstępie, że na razie nie może pomóc w rewizji politycznych procesów sądowych z lat 1930-1931. Nie zostały przecież jeszcze zrewidowane i anulowane wyroki z lat 1936-1938. Zatelefonował jednak do pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kazachstanu, Dinmuhammeda Kunajewa, i poprosił o pomoc w urządzeniu Jakubowicza, który, jak się wyraził, niesprawiedliwie ucierpiał w latach „kultu”. Jakubowicz nie prosił o przeniesienie do Moskwy. Przydzielono mu w domu inwalidów oddzielny pokój i przyznano rentę w wysokości 120 rubli miesięcznie, co umożliwoło mu intensywniejszą pracę i częstsze przyjazdy do Moskwy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>