Powieść Stadniuka

Dalej czytamy w powieści, że Mechlis proponuje, aby zorganizować ucieczkę Jakowa lub ,,pohandlować” z Hitlerem i wymienić Jakowa. Stalin jest jednak przeciwny. „Koba, moim zdaniem przesadzasz poparł Mechlisa Mołotow, zwracając się do Stalina. Istnieje przecież międzynarodowa praktyka wymiany jeńców między walczącymi stronami”. (W powieści Stadniuka Stalin twierdzi najpierw, ze rozmowy z Hitlerem są nie do pomyślenia, następnie wyraża nadzieję, że Jaków nie oddał się do niewoli dobrowolnie i mówi, iż jako synowi Stalina będzie mu trudniej niż innym. Potem głosi co innego).

„A wasza myśl, towarzyszu Mechlis, o wymianie generałów niemieckich jest godna uwagi. Nie handel, ale właśnie wymiana”. Następnie odwraca się do Mołotowa, wskazuje w jego stronę i dodaje: «To w twojej gestii, towarzyszu ludowy komisarzu spraw zagranicznych – Stalin spogląda nadal nad Mołotowa ni to pytająco, ni to twierdząco – jest zwrócić się do tego ludożercy Hitlera z propozycją: niech zabiera od nas swoich generałów, których tylko chce. Nawet wszystkich. Nie ma czego żałować. A w zamian niech nam odda na razie tylko jednego człowieka. Ernsta Thalmanna.

Wszyscy milczeli wstrząśnięci tym, co usłyszeli. Ciszę przerwał wreszcie Mołotow. Jąkając się z lekka powiedział: «Taka operacja, nawet w obecnej trudnej sytuacji, leży w zasięgu możliwości naszych dyplomatów. Ale czy Hitler na to pójdzie? Przecież zwolnienie z więzienia i oddanie nam Thalmanna to tak, jakby pozwolić wznieść nad głowami rewolucyjnych robotników nie tylko Niemiec, ale całej Europy bojowy czerwony sztandar!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>