Portret Michaiła Susłowa

W książce Bódł się cielak z dębem Aleksander Sołżenicyn kreśli taki portret Michaiła Susłowa: „Gdy w grudniu 1962 roku na spotkaniu kremlowskim Twardowski oprowadzał mnie po foyer i zapoznawał według własnego uznania z pisarzami, filmowcami, plastykami, w sali projekcyjnej podszedł do nas wysoki, szczupły człowiek o całkiem niegłupiej pociągłej twarzy i wyciągnąwszy do mnie zdecydowanym gestem rękę zaczął nią bardzo energicznie potrząsać i mówić coś na temat swojej ogromnej satysfakcji z lektury «Iwana Denisowicza». Potrząsał tak, jakby chciał powiedzieć, że teraz nie będę już miał bliższego przyjaciela. Inni się przedstawiali, ten się nie przedstawił. Zapytałem: «Z kim jednak…», nieznajomy nadal się nie przedstawiał, a Twardowski do mnie półgłosem z wyrzutem: «Michaił Andrieje- wicz». Wzruszyłem ramionami: «Jaki Michaił Andriejewicz?…». Twardowski z podwójnym wyrzutem: «No przecież Susłow!» Susłow nawet się chyba nie poczuł dotknięty, że go nie poznałem. Ale oto zagadka: dlaczego tak gorąco mnie witał? Przecież w pobliżu nie było Chruszczowa, nikt z członków Biura Politycznego go nie widział, a więc nie wazeliniarstwo. Cóż to w takim razie było? Wyraz szczerych uczuć? Zakonserwowany w Biurze Politycznym miłośnik wolności? Główny ideolog partii!! Ejżel”,

To, co w grudniu 1962 r. tak zdumiało Sołżenicyna, było tylko cechującą Susłowa uprzejmością, która mogłaby niekiedy wydawać się służalczością, gdyby nie chodziło o człowieka dysponującego ogromną władzą i wysokim stanowiskiem. Był niezwykle grzecfny prawie wobec wszystkich, których zapraszał do swojego gabinetu. Na przykład okazał wielką uprzejmość Wasilijowi Grossmanowi, którego zaprosił do siebie w 1960 r. A tymczasem nie chodziło wcale o pochwały, lecz o zakaz wydania jego wielkiej nowej powieści Życie i fosy. To doskonałe dzieło, które dopiero teraz ukazało się na łamach czasopisma „OktiabrY, zostało nagle w „1960 r. „aresztowane”: organa Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego zarekwirowały w mieszkaniu prywatnym i redakcjach wszystkich siedemnaście kopii powieści i jej brudnopisy. „Powieść taką – powiedział Susłow zaproszonemu do KC Grossmanowi – można będzie opublikować dopiero za dwieście – trzysta lat”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>