Ostatnie lata życia

Michaił Susłow nie cieszył się dobrym zdrowiem. W młodości chorował na gruźlicę. W późniejszych latach zapadł na cukrzycę. W okresie pracy na Stawropolszczyinie i Litwie po burzliwej rozmowie z którymś z pracowników dostawał ataków przypominających atak epilepsji. W 1976 r. przeszedł zawał serca. Nie mógł już dużo pracować. Na żądanie lekarzy pracował nie więcej niż trzy – cztery godziny dziennie.

Większość samochodów rządowych porusza się po wyznaczonym dla nich pasie z szybkością stu dwudziestu kilometrów na godzinę, lecz Susłow zabronił kierowcy przekraczać sześćdziesiąt kilometrów. Niekiedy zatrzymywał wóz w pobliżu Muzeum Historycznego i szedł pieszo od „wiecznego ognia” przez skwer Aleksandrowski na Kreml. Na dłuższe spacery nie mógł sobie pozwolić. Gdy odczuwał bóle serca, nie wracał do domu, lecz pozostawał na noc w lecznicy rządowej na ulicy Granowskiego.

Wszystkie główne decyzje w stosunku do „dysydentów” – od ekspulsji Sołżenicyna przez zesłanie Sacharowa aż do aresztowania grup „helsińskich” – podejmowane były z udziałem Susłowa. W tamtych latach nawiązał dobre stosunki z malarzem llją Gła- zunowem, uważanym za przedstawiciela „rusistów”, ruchu społecznego nacjonalistów rosyjskich. Głazunow uznawany przez dłuższy czas za artystę niemal w niełasce, uzyskał nagle zgodę na urządzenie ogromnej wystawy w Maneżu, co jest wielkim wyróżnieniem dla radzieckiego twórcy. Nie oznaczało to bynajmniej, że Susłow udziela poparcia rosyjskim nacjonalistom. Głazunow nama-

Iował po prostu jego portret, który bardzo się Susłowowi spodobał. Właśnie wskutek dogmatyzmu Susłow nie był sojusznikiem pstrego ugrupowania nacjonalistów rosyjskich, którzy mieli i mają innych protektorów w radzieckiej elicie władzy. To Susłow jeszcze w 1970r. zorganizował specjalne posiedzenie Biura Politycznego, które potępiło nacjonalistyczne publikacje czasopisma „Mołodaja Gwardija” i podjęło decyzję o zmianie kolegium redakcyjnego.

Od sierpnia 1980 r. uwaga Susłowa skoncentrowała się na burzliwych wydarzeniach w Polsce, które bardzo go zaniepokoiły. Wiosną 1981 r. wybrał się do tego kraju. Chciał odradzić polskiemu Komitetowi Centralnemu zwołanie nadzwyczajnego zjazdu partii w drodze nie kontrolowanych przez aparat KC bezpośrednich wyborów delegatów. Udało mu się jednak tylko doprowadzić do odroczenia zjazdu. Pod jego egidą został opracowany list Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego do kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. On też kierował ostrożną, lecz uporczywą walką z tak zwanym „eurokomunizmem”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>