Niepowodzenie w wojnie radziecko-fińskiej

Wskutek masowych represji wobec kadr dowódczych Armia Czerwona uległa ogromnemu osłabieniu. Sprawa nie polegała wyłącznie na utracie pierwszorzędnej wyższej radzieckiej kadry dowódczej. W wojsku, w którym żołnierze i młodsi oficerowie przestali ufać starszym dowódcom, obniżyła się dyscyplina. Szybki awans nowych kadr opierał się często nie na zdolnościach dowódczych, lecz na danych ankietowych. Ponadto dowódców plutonów mianowano dowódcami batalionów, a nawet pułków, dowódców pułków i batalionów dowódcami dywizji. Na dwa, trzy lata zostały niemal sparaliżowane akademie wojskowe, uległa osłabieniu działalność wojskowo-inżynieryjna i konstruktorska. Wiele ważnych poczynań poprzednich dowódców zaniechano. Zaprzestano przygotowywać bazy partyzanckie w obwodach zachodnich, przerwano budowę rubieży obronnych wzdłuż ówczesnej granicy państwa. Armia rozrastała się liczebnie, zwiększała się liczba pułków, dywizji, związków armijnych, lecz brak było kadry, a nowi dowódcy nie mieli doświadczenia bojowego. Tymczasem wybuchła druga wojna światowa, a to stawiało nowe wymagania wobec Armii Czerwonej. Kliment Woroszyłow, Siemion Budionny i nowi marszałkowie, jak Siemion Timoszenko i Grigorij Kulik – wszyscy z byłej I Armii Konnej – usiłowali zaprowadzić porządek i dyscyplinę w armii, lecz nie zawsze z powodzeniem.

Jedną z wizyt Woroszyłowa w miejscu postoju pułku relacjonuje, nie bez humoru, znany artysta satyryczny, Jurij Nikulin, którego powołano do wojska przed Wojną Narodową. Pisze on w swych wspomnieniach:

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>