Moskwianie i ich nastawienie do Mołotowa

Najczęściej jednak moskwianie przechodzili obok Mołotowa obojętnie. Ludzie młodzi po prostu go nie poznawali, nie widzieli przecież jego portretów w prasie. Starsi mówili potem znajomym: „Wiecie, spotkałem wczoraj Mołotowa. Bardzo stary, ale trzyma się dobrze. I nikt go nie pilnuje”.

Zdarzało się jednak inaczej. Pewnego razu na Placu Puszkinowskim podeszła do Mołotowa starsza kobieta i zaczęła obrzucać go głośno obelgami, nazywając zbrodniarzem i mordercą. Mołotow wsunął bez słowa głowę w ramiona i poszedł do domu. Innym razem, w sklepie w Żukowce ustawiła się kolejka po pomidory, w której stanął również Mołotow. Jedna z kobiet wyszła z ogonka mówiąc głośno, że nie będzie stać razem z oprawcą. Mołotow wyszedł ze sklepu bez słowa. W tym samym sklepie spotkała go również pierwsza żona Sołżenicyna, Reszetowska. Sołżenicyn mieszkał wówczas również w Żukowce u Roztropowicza. Zapytał żonę: „1 nic mu nie powiedziałaś? Ja bym podszedł i zapytał: „Czy pan Mołotow” A ja jestem Sołżenicyn. Jak pan może żyć na świecie z rękami, z których kapie krew?” Zmarły przed kilkoma laty na emigracji pisarz Anatolij Jakobson spotkał kiedyś, w latach sześćdzie-

K. Buaczidze: Takoje tMnnoje, dhnnoje pismo Wiktor u Astafjewu, rękopis s 64-65. siątych, Mołotowa i Zemczużynę w pobliżu Bramy Arbackiej. Będąc trochę pod gazem Anatolij krzyknął na całą ulicę: „Jak się miewa twój przyjaciel Ribbentrop?”. Mołotow przeszedł obok z kamiennym wyrazem twarzy.

Na premierze „Stalowników” w MChAT-cie niektórzy widzowie, ujrzawszy Mołotowa, zaczęli podsuwać mu programy z prośbą o autograf. Mołotow ożywił się. Nagle jedna ze znajdujących się w foyer młodych kobiet krzyknęła: „Co wy robicie!? Przecież to oprawca, wymordował setki ludzi”. Obok Mołotowa zrobiło się natychmiast pusto. Spuścił głowę i szybko poszedł w kierunku wyjścia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>