Moskwa i jej architektura – Kaganowicz

„Rola Kaganowicza w budowie pierwszej linii metra była ogromna. Wnikał we wszystkie szczegóły projektowania i realizacji, zjeżdżał do tuneli i wykopów, przeciskał się zgięty wpół przez mokre sztolnie, rozmawiał z robotnikami. Pamiętam naradę techniczną, którą prowadził pod ziemią, w szybie na placu Dzierżyńskiego, gdzie wystąpiły komplikacje w drążeniu. Wiadomo było, że Kaganowicz jeździł incognito do Berlina, aby zapoznać się z tamtejszym metrem. Po powrocie mówił, że w Berlinie, kiedy się wchodzi do metra, widzi się dziurę w ziemi, u nas zaś powinny to być piękne pawilony.

Kaganowicz pragnął, aby pierwsza linia metra była gotowa «za wszelką cenę» (pamiętam te słowa) na siedemnastą rocznicę Października, 7 listopada 1934 r. Na cgóinomoskiewskim subotniku w dniu 24 marca 1934 r., w czasie którego Kaganowicz osobiście pracował łopatą, zapytany o wrażenia odpowiedział: «Będę miał wrażenia 7 listopada». Poeta Andriej Biezymienski napisał z tej okazji wiersz: «Metro, które budujesz płonąc stalinowską siłą, uruchomi Kaganowicz w dniu siódmego listopada».

Termin został przesunięty po zwiedzeniu budowy metra w kwietniu przez Mołotowa w towarzystwie Chruszczowa i Bułganina pod nieobecność Kaganowicza. Dowiedziano się (wpływały widocznie poważne sygnały) o złej jakości prac spowodowanej pośpiechem i grożącej kłopotami w przyszłości. O terminach uruchomienia przestano pisać… Obok Kaganowicza widziałem zawsze Chruszczowa. Kaganowicz był aktywny i władczy, a jeśli chodzi o Chruszczowa, to pamiętam tylko takie jego repliki: «Tak jest, Łazarze Moisiejewiczu», «Słucham uważnie. Łazarze Moisiejewiczu»…”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>