Malenkow dużo pracował

Jego ówczesne zachowanie cechowała nie tylko skromność, ale i skrytość. Był niedostępny nawet dla bardzo wysoko postawionych pracowników: na przykład przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego, Iwan Sierow, często długo czekał na przyjęcie.

Nie znosił pijaństwa, które w ostatnich latach życia Stalina weszło w zwyczaj również na najwyższych szczeblach partii. Wspomnienia o libacjach u Stalina budziły w nim widocznie wstręt. Na jego polecenie zamknięto wiele piwami i szynków, co doprowadziło wkrótce do niesławnej tradycji rozpijania butelki „na trzech” w bramach i na schodach.

Malenkow spotykał się i rozmawiał kilkakrotnie z wybitnymi ekonomistami. Jednego z nich poprosił o zgłaszanie „wszelkich propo- zycji”, które mogłyby, jego zdaniem, przyczynić się do polepszenia sytuacji w gospodarce. Jednocześnie starał się umocnić swą pozycję w kierownictwie i zamierzał w tym celu dokonać pewnych przesunięć kadrowych. Bardzo niedobrze ułożyły się, na przykład, jego stosunki z Michaiłem Susłowem, a jeszcze gorzej z bliskim przyjacielem Susłowa, pierwszym sekretarzem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Litwy, Antanasem Snećkusem, którego chciał zastąpić innym działaczem. Na Litwę wysłano specjalną komisję Komitetu Centralnego partii pod przewodnictwem wysokiego funkcjonariusza aparatu KC KPZR, Jurija Andropowa. Członkowie komisji nie doszukali się jednak wystarczających podstaw do wyciągnięcia wniosków o niezadowalającej pracy kierownictwa partyjnego Litwy. Na posiedzeniu Biura Politycznego sprawozdanie komisji, jak również referat Snećkusa zostały zaaprobowane. Sneć- kusa pozostawiono na czele KP Litwy. W tej sytuacji Malenkow nie zdecydował się zgłosić propozycji odwołania go ze stanowiska. Po posiedzeniu podszedł w korytarzu gmachu KC do Andropowa, ujął go za łokieć i powiedział cicho: „Nigdy ci tego nie daruję”. I w rzeczy samej, Andropow został wkrótce zwolniony z pracy w aparacie KC i wysłany w charakterze ambasadora na Węgry. Do pracy partyjnej w Komitecie Centralnym powrócił dopiero w 1957 r.

Popularności Malenkowa wśród chłopów, którzy, rzecz jasna, nic nie wiedzieli o poprzedniej jego działalności, nie towarzyła sympatia w kręgach inteligencji. Znaczna jej część odnosiła się do niego nieufnie, a nawet z niechęcią. Odzwierciedlając te nastroje poeta Naum Korżanow pisał wówczas w wierszu O Rosji:

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>