Kariera przy Stalinie – dalszy opis

W latach 1928-1929, już jako pełnoprawny członek Biura Politycznego, poparł bez wahań Stalina w walce z tak zwanym odchyleniem prawicowym. Kiedy usunięto kierownictwo moskiewskiej organizacji partyjnej, które sympatyzowało z „prawicowcami”, na jej czele stanął Mołotow, zachowując jednocześnie stanowisko jednego z sekretarzy KC WKP(b). Oschły, rzeczowy, jakby wyzbyty z emocji wykonywał bez słowa sprzeciwu każde polecenie Stalina. I Stalin docenił tę uległość. Po dymisji Aleksieja Rykowa zaproponował wybór Mołotowa na zwolnione stanowisko przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Na posiedzeniu Komitetu Centralnego i Centralnej Komisji Kontroli WKP(b) w grudniu 1930 r. Mołotow wygłosił przemówienie, w którym powiedział między innymi:

„Teraz, w związku z moją nową nominacją, nie mogę nie powiedzieć kilku słów o sobie i o swojej pracy… Moim najgorętszym pragnieniem jako komunisty jest, aby stać się rzeczywistym uczniem Lenina. Pod bezpośrednim kierownictwem Lenina pracowałem niedługo. W ostatnich latach… przechodziłem szkołę bolszewickiej roboty pod bezpośrednim kierunkiem najlepszego z uczniów Lenina, pod kierunkiem towarzysza Stalina. Jestem z tego dumny. Dotychczas pracowałem w charakterze funkcjonariusza partyjnego. Oświadczam wam, towarzysze, że i do pracy w Radzie Komisarzy Ludowych przechodzę jako funkcjonariusz partyjny pełniący rolę przekaźnika woli partii i jej Komitetu Centralnego”.

W latach pierwszej i drugiej pięciolatki Mołotow pracował dużo, chociaż główny wysiłek na rzecz stworzenia przemysłu radzieckiego był udziałem komisarzy ludowych i ich najbliższych współpracowników. Nie ze wszystkimi żył w zgodzie. Często dochodziło do konfliktów między nim i ludowym komisarzem przemysłu ciężkiego, Sergo Ordżonikidze, a także z Siemionem Łobowem i niektórymi innymi. Stalin zwykle brał stronę Mołotowa. Podobała mu się w Mołotowie nie tylko jego niestrudzona i lojalna działalność, ale i mały wzrost. ł W Mołotow: W borbie za socjalizm. Moskwa 1935, s. 76.

Ludzie postawni, wysocy i przystojni drażnili niskiego, ospowatego dyktatora. W słynnym wierszu Osipa Mandelsztama o Stalinie, który przypłacił życiem, jest następujący dwuwiersz:

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>