Istotne zmiany w sytuacji cerkwi – 1943 r.

Decyzję o rozwiązaniu Kominternu podjęto już w maju 1943 r. Stanowiła ona bez wątpienia ustępstwo wobec sojuszników ZSRR, aczkolwiek odpowiadała też intencjom Stalina, który nigdy nie darzył tej organizacji szczególną uwagą ani sympatią.

Istotne zmiany w sytuacji cerkwi nastąpiły jesienią 1943 r. Przechowuję w swoim archiwum kilka relacji o spotkaniu Stalina i Mołotowa z kierownictwem prawosławnej cerkwi. Różnią się one w szczegółach, ale nie w zasadniczej treści. Bodaj najbardziej szczegółowa jest relacja A. Krasnowa-Lewitina, który w 1943 r. przebywał w Uljanowsku i znał dobrze niektórych czołowych archirejów. Oto co pisze on na ten temat:

„Trzeciego września metropolita Siergiej i jego zaufani Kołczicki z rodziną oraz archimandryta Joann Razumow znajdowali się już w wagonie. Odjazd odbywał się w takim pośpiechu, że nie zdążyli się nawet spakować. Zabrali tylko to, co najbardziej niezbędne… Wypadki rozwijały się w filmowym tempie. Następnego dnia wczesnym rankiem pociąg był w Moskwie. Na dworcu metropolitę witali metropolita Aleksij (przyszły patriarcha), który przybył z Leningradu tak samo nagle, i metropolita kijowski Nikołaj… Niespodzianka goniła niespodziankę: metropolitę zawieziono nie do jego rezydencji w zaułku Baumańskim. gdzie mieszkał 15 lat, lecz do Czystego Zaułka, do luksusowej willi stanowiącej przed wojną rezydencję ambasadora niemieckiego, hrabiego Schulenburga… 4 września rano zakomunikowano, ze wieczorem odbędzie się wizyta na Kremlu. O dziewiątej wieczór do Czystego Zaułka przyjechał samochód rządowy. Posadzono w nim metropolitów Siergieja, Ale- ksija i Nikołaja… Po 10 minutach auto wjechało na Kreml, a po następnych 10 minutach weszli do obszernego wyłożonego drewnem gabinetu, w którym siedziało za stołem dwóch ludzi, Stalin i Mołotow. Wymienili uściski dłoni i usiedli. Rozmowę rozpoczął Mołotow od informacji, że rząd ZSRR i towarzysz Stalin osobiście chcą poznać potrzeby cerkwi. Dwaj metropolici, Aleksij i Nikołaj, milczeli speszeni. Nieoczekiwanie odezwał się Siergij… Metropolita mówił spokojnie, jąkając się z lekka, rzeczowym tonem człowieka przywykłego zabierać głos na poważne tematy w rozmowach z najwyżej postawionymi ludźmi. (Kiedy Stalin był seminarzystą, metropolita Siergij pełnił już w godności biskupa funkcję rektora Petersburskiej Akademii Duchownej).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>