Drugi człowiek w partii cz. II

W książce A. Awtorchanowa Technologia władzy można przeczytać następujące zdania: „Obecna KPZR jest tworem dwóch ludzi: Stalina i Malenkowa. Stalin był jej głównym konstruktorem, Malenkow zaś utalentowanym architektem”.

Z oceną taką nie można się zgodzić. Błędem byłoby uważać Malenkowa za „architekta”, a tym bardziej „utalentowanego architekta” budownictwa partyjnego. W najlepszym wypadku był on jednym z kilku „kierowników robót” tego budownictwa, a w dodatku nie należał do najzdolniejszych. Być może właśnie to było powodem, że Stalin uczynił go swym faworytem. On źle znosił obok siebie ludzi autentycznie utalentowanych.

Na początku lat pięćdziesiątych Malenkow kontrolował w imieniu Stalina nie tylko aparat partyjny. Jako członek Biura Politycznego i sekretarz KC ingerował w zagadnienia związane z rozwojem przemysłu i transportu. Przede wszystkim jednak powierzono mu kierowanie rolnictwem. W tym właśnie czasie przystąpiono z wielkim rozgłosem propagandowym do urzeczywistniania „stalinowskiego planu przekształcenia przyrody”. Duże znaczenie przywiązywano również do „trzyletniego planu” forsownego rozwoju produkcji zwierzęcej. Malenkow nie mógł uporać się z tymi ogromnymi projektami choćby dlatego, że u ich podstaw leżały błędne oceny faktycznego stanu rolnictwa radzieckiego na początku lat pięćdziesiątych.

Po śmierci Żdanowa zajmował się również niektórymi problemami ideologicznymi. Jako jeden z kierowników „frontu ideologicznego” powoływał i odwoływał naczelnych redaktorów pism. Gdy w 1950 r. powołano Aleksandra Twardowskiego po raz pierwszy na stanowisko redaktora naczelnego miesięcznika „Nowyj Mir”, doszło do jego rozmowy z Malenkowem: „Czym różni się grube czasopismo od cienkiego?” – zapytał Malenkow. „Grube czasopisma zamieszczają powieści w odcinkach” – odpowiedział Twardowski. W jednym z pism w artykule wstępnym zamiast zdania „Kraje demokracji ludowej kroczą drogą od kapitalizmu do socjalizmu” wydrukowano „Kraje demokracji ludowej kroczą drogą od socjalizmu do kapitalizmu”. Sprawę tego błędu, który ktoś uznał za „dywersję ideologiczną”, wyjaśniał Malenkow osobiście. Tym razem okazał „pobłażliwość” i obeszło się bez aresztowań. Ograniczono się tylko do surowych kar partyjnych wobec winnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>