Bezpartyjny emeryt Kaganowicz

Po Solikamsku Kaganowicz nie otrzymał już żadnego stanowiska. Miał sześćdziesiąt siedem lat i powrócił do Moskwy, aby rozpocząć życie emeryta. Kaganowiczowi przyznano zwyczajną emeryturę w wysokości 120 rubli miesięcznie. To niewiele, lecz były „stalinowski komisarz ludowy” zgromadził wystarczającą ilość środków, aby żyć w niezłych warunkach. Mimo to zatelefonował kiedyś do dyrektora Instytutu Marksizmu-Leninizmu, Piotra Pospiełowa, i skarżąc się na niską emeryturę poprosił o przysyłanie mu czasopisma „Woprosy istorii KPSS” wydawanego przez ten instytut. Czasopisma partyjne nie są u nas drogie, a to, o które prosił Kaganowicz, kosztowało zaledwie 40 kopiejek miesięcznie. Jest oczywiste, że chciał po prostu zwrócić na siebie uwagę.

Kiedy Chruszczowa odwołano ze stanowiska, Kaganowicz wysłał do KC KPZR podanie z prośbą o przywrócenie mu praw członka partii. Prezydium KC odmówiło jednak zrewidowania uchwały. Kaganowicz zapiał się do Biblioteki Historycznej i został przyjęty bez zastrzeżeń. W trakcie wypełniania ankiety zapytano go o wykształcenie. „Proszę napisać wyższe” – odpowiedział. Przychodził również czasem do Biblioteki Publicznej im. Lenina.

Podobnie jak Mołotow, zaczął pisać wspomnienia. Wynikało to z tematyki książek i czasopism, jakie wybierał przy pomocy bibliografów. Dotyczyły one wydarzeń w Saratowie i Homlu w 1917 r., spraw Turkiestanu w latach 1920-1922, pracy organizacyjno-par- tyjnej w tatach dwudziestych, historii moskiewskiej organizacji partyjnej.

Kaganowicz pracował również często w dziale gazet Biblioteki im. Lenina. W tych dniach przewijało się obok niego wiele osób, niektóre przychodziły specjalnie z ciekawości, lecz on nie zwracał na nie uwagi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>