Monthly Archives Czerwiec 2015

Woroszylow i rok nowych rewolucji

W decydujących dniach lutego Woroszyłow tkwił w centrum manifestacji robotniczych. Już na początku roku nawiązał kontakt z niektórymi żołnierzami z Pułku Izmajłowskiego. Teraz rozszerzał stosunki w garnizonie. Żołnierze z tego pułku wybrali go do Rady Piotrogrodzkiej. Woroszyłow był jednak potrzebny w Ługańsku i za zgodą kierownictwa partii powrócił do Zagłębia Donieckiego, gdzie został wybrany na przewodniczącego komitetu miejskiego partii.

dalej

Kaganowicz w latach terroru (1936-1938) – kontynuacja

Podobnie brutalnie i bezwzględnie poczynał sobie Kaganowicz w Zagłębiu Donieckim, dokąd przybył w 1937 r. również w celu przeprowadzenia „czystki”. Zwołał natychmiast naradę obwodowego aktywu gospodarczego i w referacie o „szkodnictwie” wprost z trybuny oświadczył, że i na tej sali wśród obecnych kierowników jest niemało „wrogów ludu” i „szkodników”. Tego samego wieczora i w ciągu nocy organa NKWD aresztowały około 140 osób spośród kadry kierowniczej Zagłębia Donieckiego, dyrektorów zakładów przemysłowych i kopalń, głównych inżynierów i funkcjonariuszy partyjnych. Listy zatwierdził uprzednio Kaganowicz.

dalej

Trudne lata powojenne

Po zakończeniu wojny Mikojan był nadal zastępcą przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR, zajmując jednocześnie stanowisko ministra handlu zagranicznego. Poza sprawami związanymi z handlem i przemysłem lekkim musiał rozstrzygać również inne, niezwykle „delikatne” kwestie. To jemu właśnie powierzono zbadanie sprawy byłego ludowego komisarza przemysłu lotniczego, Michaiła Kaganowicza. Dla Mikojana nie stanowiły także, rzecz jasna, tajemnicy represje w stosunku do dużej grupy przywódców leningradzkich oraz aresztowanie w Moskwie Aleksieja Kuznie- cowa, M. Rodionowa i przewodniczącego Komitetu Planowania ZSRR Nikołaja Wozniesienskiego, który często przewodniczył na posiedzeniach Rady Ministrów. Zresztą Mikojan z nim właśnie musiał uzgadniać swoje problemy. Tylko w wyjątkowych wypadkach zwracali się oni do Stalina, który nie lubił uczestniczyć w posiedzeniach rządu.

dalej

Woroszyłow w latach terroru (1936-1938)

„Wielki terror” drugiej połowy lat trzydziestych dotknął ze szczególnym okrucieństwem kadrę wojskową państwa radzieckiego. Można bez przesady powiedzieć, że główna i najlepsza z reguły część kadry kierowniczej radzieckiej armii i marynarki wojennej została w latach 1936-1938 bezlitośnie wymordowana. Ludzie ci zginęli nie na polu walki, lecz w podziemiach Łubianki i innych więzień oraz w koncentracyjnych obozach „pracy”. Dokładnymi liczbami nie dysponuje nikt, lecz można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że zginęło od 25 do 30 tysięcy kadrowych dowódców i pracowników politycznych Armii Czerwonej i marynarki wojennej. W 1935 r. wprowadzono w ZSRR stopień marszałka. Nadano go pięciu dowódcom: Woroszyłowowi, Budion- nemu, Blucherowi, Tuchaczewskiemu i Jegorowowi. Już po trzech latach Blucher, Tuchaczewski i Jegorow zostali rozstrzelani jako „wrogowie ludu”. Według niekompotetnych danych w latach terroru zginęło: spośród 16 dowódców armii pierwszego i drugiego stopnia – 15, spośród 67 dowódców korpusów – 60, spośród 199 dowódców dywizji – 136, spośród 397 dowódców brygad – 221. Zginęli wszyscy czterej flagmani floty i cała szóstka flagmanów pierwszego stopnia. Spośród 15 flagmanów drugiego stopnia zginęło 9. Zamordowano całą siedemnastkę komisarzy armii pierwszego i drugiego stopnia oraz 25 z 29 komisarzy korpusów. Spośród 97 komisarzy dywizji aresztowano 79, spośród 36 komisarzy brygad – 34. Aresztowano jedną trzecią dowódców pułków.

dalej

Drugi człowiek w partii

Po straceniu Wozniesienskiego i Kuzniecowa oraz po śmierci Żdanowa wpływy Malenkowa w kierownictwie partyjnym i państwowym znacznie wzrosły. W miarę jak Stalin oddalał od siebie najbliższych współtowarzyszy, takich jak Mołotow, Woroszyłow, Kaganowicz i Mikojan, wiązał się coraz bardziej z Malenkowem. Gdy w grudniu 1949 r. „Prawda” zaczęła publikować obszerne artykuły członków Biura Politycznego z okazji siedemdziesięciolecia Stalina, pierwszy ukazał się artykuł Malenkowa, a dopiero później Mołotowa. Dla wszystkich, którzy orientowali się w znaczeniu takich niuansów, był to dowód szczególnego zaufania Stalina. W latah 1950-1952 Malenkow był bez wątpienia drugim człowiekiem w partii. Jego pozycję umacniała przyjaźń z Berią. W owym czasie Stalin dopuścił bliżej do siebie jeszcze dwóch ludzi – Nikitę Chru- szczowa i Nikołaja Bułganina, lecz ich wpływ na sprawy partyjne i państwowe był znacznie mniejszy.

dalej

Wkroczenie na otwartą scenę Malenkowa

W istocie dopiero w 1939 r. Gieorgij Malenkow zaczyna wychodzić z tajnych gabinetów władzy i ukazywać się na otwartej arenie politycznej. Na XVIII Zjeździe WKP(b) przewodniczył komisji mandatowej i złożył na piątym posiedzeniu zjazdu informację o jego składzie osobowym, Wybrano go na członka Komitetu Centralnego WKP(b). Na Plenum KC w dniu 22 marca 1939 r. Malenkow został sekretarzem KC. W skład Sekretariatu, na którego czele stał Stalin, weszli także Andriej Andriejew i Andriej Żdanow. Od tej pory Malenkow był niezmiennie członkiem tego organu KC, który w codziennym praktycznym kierowaniu partią odgrywał za czasów Stalina większą bodaj rolę niż Biuro Polityczne. Został również wybrany w skład Biura Organizacyjnego KC. Wydział Kadr kierowniczych przekształcono w dział kadr KC WKP(b), którym nadal kierował Malenkow.

dalej

Szewc rewolucjonista

Lazar Kaganowicz urodził się 22 listopada 1893 r. we wsi Kabany w guberni kijowskiej. Pochodził z wielodzietnej rodziny żydowskiej. Bieda zmusiła go do przerwania nauki. Zdobył zawód szewca i już od czternastego roku życia zaczął pracować w fabrykach obuwniczych i warsztatach szewskich. Młodzież żydowska, pozbawiona wielu praw, z których w Rosji korzystali nie tylko Rosjanie, ale i inni „tubylcy”, stanowiła podatną glebę dla rewolucyjnej agitacji. Wszystkie partie opozycyjne – syjoniści, bundowcy, anarchiści, eserowcy, mienszewicy – werbowały w tym środowisku swych stronników. Młody Kaganowicz dokonał jednak innego wyboru – przystąpił w 1911 r. do bolszewików. Na decyzję tę wpłynął z pewnością jego starszy brat, Michaił, który wstąpił do partii bolszewickiej już w 1905 r. On też był robotnikiem, lecz nie szewcem, a metalowcem. Zostali bolszewikami również dwaj inni bracia Kaganowieza.

dalej

Osłabienie władzy i wpływów Malenkowa

Usunięcie Berii doprowadziło pośrednio od razu do osłabienia władzy i wpływów Malenkowa. Odpadł z kierownictwa ważny jego sojusznik. Tymczasem ani Mołotow, ani Kaganowicz, ani Woroszyłow, ani Mikojan nie żywili do nieo najmniejszych sympatii i skłonni byli udzielić poparcia bardziej szczeremu i otwartemu Nikicie Chruszczowowi. Wiele oskarżeń stawianych Berii przez prokuratora ZSRR dotykało również Malenkowa. Odnosiło się to przede wszystkim do „sprawy leningradzkiej”. Ponadto Beria w czasie pobytu w śledztwie usiłował pisać do niego przeróżne notatki, co zmuszało Malenkowa do tłumaczenia się przed innymi członkami Biura Politycznego, Nie bez znaczenia był również fakt, że Malen- kow, przyzwyczajony do odgrywania roli drugiej postaci po Stalinie, nie miał na tyle twardego charakteru, aby pełnić teraz bez wahaó główną rolę w partii. Obawiał się podejmowania ważnych decyzji, okazywał niezdecydowanie i brak wiary we własne siły. Natrafiając na opory nie umiał dopiąć swego. Praca w aparacie partyjnym nie mogła wytworzyć w Malenkowie tych cech, które wyrobiła w Chruszczowie dziesięcioletnia samodzielna działalność na Ukrainie. Ponadto, jak się okazało, nie znał on zbyt dobrze problemów i stanu gospodarki narodowej, a zwłaszcza rolnictwa. Nie pretendował zresztą nawet do kierowania rolnictwem i z ulgą przekazał opracowanie wszystkich głównych reform w tej dziedzinie oraz przygotowanie plenum KC poświęconego rolnictwu Chruszczowowi, który nie tylko faktycznie, ale i formalnie stanął na czele Sekretariatu Komitetu Centralnego, stając się „Pierwszym Sekretarzem KC KPZR”.

dalej

XIX Zjazd KPZR – kontynuacja

W rozdziale mówiącym o okrzepnięciu radzieckiego ustroju państwowego i społecznego Malenkow powtórzył znaną tezę stalinowską o konieczności stałego umacniania aparatu państwowego, włącznie z organami ścigania. Mówiąc o budownictwie partyjnym całkowicie usprawiedliwiał przedwojenne masowe represje. Według jego słów, w latach trzydziestych zlikwidowano w naszym kraju „wyrodków”, „kapitulantów”, „zdrajców”, „nikczemnych zdrajców”, „zaprzańców”, którzy rzekomo oczekiwali napaści zbrojnej na Związek Radziecki, po to, by w ciężkich chwilach zadać mu „cios w plecy”, aby „przysłużyć się wrogom naszego narodu”. Malenkow oświadczył:

dalej

Ukryte sprężyny terroru

Stalin był głównym organizatorem i inspiratorem masowego terroru w latach 1937-1938, Jeżów natomiast naczelnym wykonawcą tej straszliwej i krwawej kampanii. To Jeżowa powołano jesienią 1936 r. na stanowisko ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR, to on kierował organami represyjnymi obda- rzonymi nadzwyczajnymi pełnomocnictwami do ujawniania, izolowania i likwidacji ludzi, których zaczęto nazywać „wrogami ludu”. Gieorgij Malenkow działał w cieniu, lecz był jednym z tych, którzy pod kierunkiem Stalina uruchamiali najważniejsze ukryte sprężyny terroru. W interesującej książce Klęska pokolenia I. Berger pisał:

dalej

Drugi człowiek w partii cz. III

Malenkow, Beria, Bułganin i Chruszczów byli stałymi uczestnikami nocnych kolacji u Stalina. Zdarzało się, że Stalin tracił cechujące go dawniej umiarkowanie w jedzeniu i piciu. Często upijał też Malenkowa. Nad ranem ochrona przywoziła go do domu i dwóch lub trzech ludzi w ogromnej łazience doprowadzało go do przytomności. Zdolność do pracy odzyskiwał dopiero w połowie dnia.

dalej

Jak Stalin odnosił się do Machiavellego?

Mołotow opowiadał epizody związane ze styczniem 1945 roku, kiedy to Churchill zwrócił się do Stalina z prośbą o pomoc w czasie ofensywy Niemców w Ardenach, przedstawił własną analizę struktur politycznych w tamtym miesiącu…

dalej

Przykład politycznej długowieczności

Anastas Iwanowicz Mikojan już nie żyje, zmarł w październiku 1978 r. Do osiemdziesiątej trzeciej rocznicy urodzin zabrakło mu zaledwie jednego miesiąca. Losy jego są pouczające, jest bowiem przykładem nietypowej w naszym kraju politycznej długowieczności.

dalej

Malenkow na emeryturze – ciąg dalszy

Rokrocznie latem wyjeżdżał i leczył się w sanatorium Komitetu Planowania „Woronowo”. Ale i tam trzymał się na osobności i rzadko rozmawiał z innymi wczasowiczami. Prawie zawsze nosił aparat fotograficzny przewieszony przez ramię i wykorzystywał wolny czas na fotografowanie przyrody. Pewnego razu zetknął się przypadkiem ze starym bolszewikiem J. Fridmanem, który podniósł opuszczony przez niego obiektyw aparatu: „A ja, Gieorgiju Maksy- milianowiczu, dzięki wam właśnie spędziłem piętnaście lat w obozach” – powiedział Fridman, „Nic o tym wówczas nie wiedziałem” – odrzekł Malenkow. „Ale ja widziałem wasz podpis na moich aktach” – zaoponował Fridman. Malenkow uchylił się od dalszej rozmowy i szybko odszedł.

dalej